Mydło kawowe masujące Attirance

Dziś u mnie jeszcze recenzja ciekawego mydła jakim mam przyjemność teraz rozpieszczać moje ciało.


Zapraszam na recenzję ciekawego produktu.

Mydło kawowe masujące otrzymałam od sklepu Żona Faraona. Tak jak zaskakująca jest nazwa sklepu tak i zaskakujące jest to mydło. Pierwszy raz spotykam się z tak ciekawym z wyglądu produktem.
Tak prezentuje się w opakowaniu.

Na początek zapoznajcie się z informacjami zawartymi na stronie sklepu.


Informacje ze strony sklepu:
Kawowe mydło glicerynowe masujące. Mydło nie zawiera tłuszczów zwierzęcych i konserwantów, wykonane w 100 % ręcznie. Zapakowane w celafonową torebkę przewiązaną rafią. Waga ok. 100 g

Obudź się i poczuj zapach kawy! To mydło mówi zdecydowane "NIE" wszelkim oznakom zmęczenia. Jest to świetne uzupełnienie porannego rytuału ze szklanką kawy. Fusy z kawy działają jako łagodny peeling, głęboko oczyszczania skóry i poprawę jej elastyczność. Kształt mydła idealnie nadaje się do masażu, szczególnie miejsc narażonych na odkładanie się cellulitu (uda, pośladki). Kofeina zawarta w kawie ma zbawienne działanie w terapii antycellulitowej. Mydło kawowe jest odpowiednie dla wszystkich rodzajów skóry.

Skład:


Pojemność: 100 g
Cena: 11,90 zł

Moja ocena:
Mydło kawowe masujące zamknięte jest w celofanie przewiązanym słomką. Prostota opakowania pozwala na dokładne oglądnięcie tego produktu. Myślę, że to bardzo dobry pomysł na tak proste opakowanie mydła ponieważ w całości możemy podziwiać jak ono wygląda, jak pachnie - ponieważ zapach czuć bez wyciągania mydła z opakowania oraz możemy poczuć jakie jest w dotyku.
Po odpakowaniu od razu czuć piękny zapach. Ja bym go przyrównała do kawy ze śmietanką, lub toffi...
Jest to zapach słodkawy jednak bardzo smakowity i przyjemny. Dla osób lubiących takie aromaty będzie ciekawym produktem niosącym ciekawe doznania zapachowe. 
Mydło dobrze się pieni. Po kąpieli w łazience czuć przepiękny aromat jeszcze przez kilka godzin. Mydło wysychając wydziela ten piękny zapach. Podczas mycia masuje miejsca objęte pomarańczową skórką, a resztę ciała masuję drugą gładszą stroną mydła. Podczas mycia z mydła wydobywają się drobne zmielone części ziaren kawy. Zapach podczas mycia odpręża a skóra jest zaczerwieniona po masażerze co znaczy że poprawiło się jej krążenie. 
Po osuszeniu ciała nie czuję na skórze zapachu tego mydła. Mogę użyć dowolny nawilżający bądź ujędrniający kosmetyk. Mydło doskonale nadaje się na prezent. Bardzo ciekawie się prezentuje i wyjątkowo pachnie, przy tym nie jest drogie.
Mydło jeszcze przed użyciem ma miększą konsystencję niż znane mi dotąd kostki. Myślałam, że po umyciu się rozpadnie jednak nic mylnego. Wystarczy go położyć np na mydelnicy gdzie będzie miało sucho to wyschnie i będzie nam w całości służyć do końca. 
Dodam jeszcze, że nie wysuszyło mojej skóry, nie podrażniło. Bardzo przyjemne w stosowaniu. Polecam!





Zapraszam do sklepu ŻONA FARAONA =>TUTAJ


"Jeśli spodobał Ci się mój artykuł zapraszam do komentowania oraz zostania fanem mojego fanpage. Zapraszam! https://www.facebook.com/SprawdzaneIPolecaneBlogOTestowaniu?ref=hl " PODPIS

16 komentarzy:

  1. Jeszcze mydła o takim kształcie nie widziałam, piękne jest:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Skład raczej kiepski, ale mydło bardzo oryginalne, nie widziałam jeszcze takiego!

    OdpowiedzUsuń
  3. Trochę mi się z wyglądu nie podoba, ale rzeczywiście chyba może robić za masażer :)

    OdpowiedzUsuń
  4. rewelacyjnie wyglada to mydełko, bajecznie!!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. ale fajne :D wygląda jak masażer do ciała ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. Człowiek przyzwyczajony do klasycznej kostki może być zdziwiony kształtem, ale fajne jest, to trzeba przyznać.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawie wygląda ;) Te detale na nim zachwycają ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mydełko świetnie się prezentuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. przeczytałam musujące :D wygląda świetnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wow, pierwszy raz widzę taki mydło. Zaintrygowało mnie:)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Kobiecy blog by Mariola Wilk , Blogger