Herbal Care - Suchy peeling do ciała i Krem detoksykujący czarny ryż - Laboratorium Farmona




 Latem bardzo często sięgam po peelingi. W tym roku tym bardziej ponieważ jestem w trakcie zabiegów depilacji laserowej na nogi i moja skóra po wykonanym zabiegu przez kilka tygodniu łuszczy się i jest bardzo przesuszona.

Jednym z ciekawszych peelingów do ciała, które poznałam jest Suchy Peeling do ciała Dzika Róża z olejkiem perilla, którego zadaniem jest regeneracja i wygładzenie ciała.
Miałam już peelingi z tej serii i byłam zachwycona zapachami tych kosmetyków, które nie są chemiczne tylko przyjemne i naturalne. W tym przypadku również czuć zapach dzikiej róży, którą się lubi bądź nie. Ja lubię gdyż kojarzy mi się z dzieciństwem, wsią i tym co najlepsze. Zdecydowanie wolę zapachy natury niż te sztuczne, perfumowane, od których boli głowa.
Ten peeling ma dość zbitą formę. Jest suchy z ogromną ilością drobinek, które porządnie zdzierają. Dzięki temu możemy wykonać prawdziwy, dość mocny masaż całego ciała. Nie tylko wpłynie on na kondycję naszej skóry ale również na samopoczucie. Poprawi krążenie i zregeneruje zmysły dzięki wspaniałemu aromatowi dzikiej róży. Możemy go stosować na sucho i na mokro gdzie się bardziej rozmywa.
Po takim masażu skóra staje się sprężysta, wygładzona, nie ma szorstkości i suchości.
Fajny produkt w przystępnej cenie.



Tutaj mam dla Was prawdziwą bombę pielęgnacyjną w popielatej postaci i w małym, niepozornym słoiczku. Jest to Krem Detoksykujący Czarny Ryż do każdego rodzaju skóry.
Krem ma za zadanie przez 24 godziny wspomagać detoksykacji skóry. Dzięki niemu skóra chroniona jest przed zanieczyszczeniami miejskimi, smogiem i szkodliwymi czynnikami klimatycznymi. Skóra jest długotrwale nawilżona,  widocznie zregenerowana i odżywiona. Widać rozpromienienie cery.
Krem posiada ciemną barwę jednak po nałożeniu na skórę tego nie widać. Dobrze się wchłania i nadaje się również pod makijaż gdyż się nie roluje.
Ładnie pachnie i kosztuje niewiele gdyż około 10 zł za 50 ml słoiczek.

Ten krem to taka odskocznia od wszystkich białych, nudnych konsystencji.

Farmona zaskakuje fajnymi kosmetykami. Niska cena, przystępna na każdą kieszeń i dobra jakość kosmetyków. Warto się nimi zainteresować.

Czy lubicie markę Farmona?
Polecacie coś z ich asortymentu?


6 komentarzy:

  1. Peeling mnie już kusił od jakiegoś czasu, więc pewnie prędzej czy później się na niego skuszę :) Fajnie, że krem nie zostawia śladów jak ten z Bielendy, który też ma kolor, ale już typowo czarny :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skuś się, peeling jest bardzo fajny. A kremu z Bielenda niestety nie znam ale jak zostawia ślady to raczej go nie wypróbuję.

      Usuń
  2. Oj mnie kuszą ich produkty. Wpadnij i do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardzo lubię Farmone od lat. Mam sporo fajnych sprawdzonych rzeczy.

      Usuń
  3. ten krem mnie zadzwiwił swoim kolorem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie również jak go pierwszy raz zobaczyłam :)

      Usuń

Copyright © 2016 Kobiecy blog by Mariola Wilk , Blogger