Paleta cieni FREEDOM MAKE UP PRO 12 ROMANCE AND JEWELS

Rzadko kiedy na moim blogu pojawia się kolorówka mimo, że lubię i używam praktycznie codziennie.
Jak już coś mi się spodoba to zostaję przy tym i używam dłuższy czas.
Tak własnie jest w przypadku cieni do powiek. Upatrzę sobie kolor lub dwa, które stają się moimi ulubionymi i rzadko kiedy je zmieniam.

Obecnie stosuję paletę cieni i w tym przypadku robiąc makijaż zmieniam i próbuję nowe kolory.
Jest to moja pierwsza paleta cieni od FREEDOM.
Od długiego czasu słyszałam o tej firmie i o ich paletach. Wszystkie opinie były pozytywne. Paletka kusiła mnie jednak z nadmiaru podobnych produktów jakie posiadam w domu nie zdecydowałam się na zakup tych cieni.



Paletę, którą posiadam otrzymałam na spotkaniu blogerek od firmy OLADI.PL

Paleta jest wykonana bardzo starannie. Opakowanie czarne z solidnego materiału mieści 12 różnych kolorów cieni do powiek. W opakowaniu znajdziemy również aplikator do cieni.
Paleta, którą posiadam ma zróżnicowaną gamę kolorystyczną.
Są tutaj odcienie beżu, kremu, brązu, bordo, granatu i czerni. To co je łączy to iskrzące drobinki oraz napigmentowanie.
Dzięki tak zróżnicowanej kolorystyce można stworzyć wiele niepowtarzalnych makijaży. Ogranicza nas tylko wyobraźnia.

Jeśli chodzi o jakość to nie jestem ekspertem w tej dziedzinie i jedynie mogę się wypowiedzieć w niewielkim zakresie.
Mam wrażenie, że cienie te nie są całkowicie suche. Nie  chodzi mi o to, że są zawilgnięte tylko o ich "naturalną" konsystencję. W porównaniu do moich poprzednich cieni, które były "suche"  te podczas nakładania na aplikator zbierają się na palecie. Na powiece aplikują się dobrze. Dobrze się łączą ze sobą.
Nałożone na powiekę nie osypują się, ładnie wyglądają i rozpromieniają oko dzięki zawartym w nich drobinkom. Drobinki nie są wielkości brokatu, ale też nie są pyłem. Jeśli się dobrze wpatrzymy to widać "pojedyncze egzemplarze".
Makijaż utrzymuje się bez zarzutu do kilku godzin.
Ja zazwyczaj nie poprawiam go w ciągu dnia ponieważ nie muszę wyglądać jak perfekcyjna Pani Domu.

Podczas pierwszego nałożenia cieni odczuwałam lekkie szczypanie oczu, ale to akurat u mnie normalne gdy wprowadzam jakiś nowy kosmetyk do makijażu.



Ogólnie jestem zadowolona z tej palety. 
Zróżnicowana kolorystyka, ładne i nasycone barwy. Do tego przystępna cena.
Jestem na tak!

Poniżej macie swatche kilku odcieni z palety. Niestety tych jasnych nie udało mi się sfotografować. Jakoś nie potrafię pokazać ich koloru na zdjęciach.


10 komentarzy:

  1. Mam, muszę znaleźć okazję do wyjścia by wytestować ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odcieniu są piękne jednak u mnie ich trwałość jest bardzo słaba :(

    OdpowiedzUsuń
  3. trochę ciemne ale lubię metaliczne cienie

    OdpowiedzUsuń
  4. Te trzy kolorki z lewej strony mi się najbardziej podobają ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękna paletka. Zgadzam się ze słowami, że teraz to już tylko wyobraźnia może ograniczać.

    OdpowiedzUsuń
  6. Do niebieskiego nie dawno się przemogłam ;-)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Kobiecy blog by Mariola Wilk , Blogger