SUNBRELLA od DERMEDIC Chłodzący balsam po opalaniu

Mimo, że aura za oknem nam się ostatnio zepsuła, mimo że na lato będziemy czekać kilka długich miesięcy ja dziś przynoszę Wam garstkę wspomnien o wiosennej i letniej opaleniźnie. 


CHŁODZĄCY BALSAM PO OPALANIU

Składniki aktywne:

Woda termalna, Urea, Oleum Amygdalae, Kompleks witamin, Masło Shea, Alantoina, Gliceryna
Zalecany do:Pielęgnacji skóry suchej i odwodnionej, zwłaszcza po opalaniu.

  • Skutecznie pielęgnuje skórę, szczególnie po opalaniu

  • Doskonale chłodzi, nawilża i wygładza skórę

  • Łagodzi podrażnienia, usuwa spękania i szorstkość

  • Nie brudzi odzieży

  • Można stosować u dzieci u pow. 3 roku

  • Hypoalergiczny

Opakowanie:Tuba 200 g

Nie wiem jak Wy ale ja co roku wystawiając ciało na pierwsze wiosenne promienie słoneczne nabawiam się na niektórych częściach ciała poparzeń od słońca. Mimo, że czasem nie czuję jak słońce w danym momecie robi mi krzywdę, to po kilku godzinach odczuwam to z kilkukrotną siłą. Na ciele pojawiają się poparzenia, pęcherze, uczulenie. Skóra piecze, szczypie, jest ściągnięta i po prostu boli.
Wtedy już za późno po pójście po rozum do głowy. Wiedza z poprzedniego sezonu "poparzeniowego" gdzieś umknęła, zapomniałam już jak powtarzałam sobie, że będę się zakrywać.
W takich sytuacjach jedyny sposób na przyniesienie sobie ulgi jest okład zsiadłym mlekiem!
Hehe i takie rzeczy moja skóra przeszła. Zsiadłe mleko przynosi ulgę, po krótkim czasie pod wpływem temperatury robi się z niego na ciele  ser, no i chyba nie muszę wspominać, że pachnie taki zabieg dość specyficznie. Nie to nie dla mnie! Nie lubię smrodu. Nie chcę się jeszcze bardziej dobijać. Wystarczy, że mam już jeden problem na sobie...
W takich przypadkach przyniesie nam ulge  i poprawi samopoczucie Chlodzący balsam po opalaniu.
Nie tylko ukoi naszą skórę ale również ładnie pachnie co w znacznym stopniu poprawia samopoczucie przynajmniej moje.
Ja w tym roku po ekspozycji na słońce pielęgnowałam się Chlodzącym Balsamem  po opalaniu z linii SUNBRELLA od Dermedic.
Jest to produkt hypoalergiczny o wysokiej jakości w porównaniu z tymi produktami z jakimi do tej pory miałam do czynienia. Doskonale nawilża spieczone słońcem ciało, przynosi ulgę, łagodzi skórę i wygładza.
Bardzo podoba mi się jego delikatny zapach i uczucie chłodzenia jakie pozostawia po sobie. W upalne dni było to dla mnie ukojeniem!
Produkt jest o lekkiej konsystencji, która dobrze rozprowadza się na skórze, wchłania się, nie brudząc ubrań i nie pozostawiając smug na ciele.
Ja nie spiekłam się w tym roku tak bardzo jak mój brat. Podczas robót koło domu ściągnął koszulkę. Nie sądził, że w taki dzień gdzie słonko lekko wyglądało zza chmu może dorobić się takiego poparzenia.
Przez kilka dni nie mógł spać na plecach takie były skutki jego bezmyslności. Korzystał wtedy z teg balsamu i jako jedyny produkt przyniósłmu ulgę i skóra przestała być tak bardzo napięta. Ten produkt sprawdził się w naszej rodzinie. Przydał się podczas kuracji posłonecznej.




7 komentarzy:

  1. Chłodzącej Sunbelli nie miałam, ale skuszę się na nią z pewnością w przyszłym roku.

    OdpowiedzUsuń
  2. miałam kiedyś próbkę tego dobry był :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam, a warto mieć mieć taki kosmetyk...

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też nie znam, ale dobrze wiedzieć ze względu na przyszły rok.

    OdpowiedzUsuń
  5. W tym roku było upalnie, przydałby się

    OdpowiedzUsuń
  6. swietny :) dobrze sprawdza się latem na słońce, ale ja go uzywam również w zime bo super nawilza:)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Kobiecy blog by Mariola Wilk , Blogger