Zmiana sylwetki na wiosnę z Hula Hop


Z natury byłam ćwiczeniowym leniuszkiem. Lekcje wf-u to nie było to co lubiłam robić.
Dobrze, że w tym całym moim życiowym niećwiczeniu natura obdarzyła mnie szczupłą sylwetką i nigdy nie miałam problemu z tym jak wyglądam. Jednak to było do czasu...
Gdy zaszłam w pierwszą ciążę przytyłam prawie 20 kg. Zruciłam wagę. Od wagi początkowej miałam 7 kg nadwyżki. Po kilku latach zaszłam w drugą ciążę, w której przytyłam 13 kg. Nie odchudzałam się, waga wróciła do tej sprzed drugiej ciąży.
Z tą wagą czułam się dobrze jednak ciało nie wyglądało już tak jak dawniej. Brak jędrności, cellulit, sflaczałe mięśnie... W pewnym momencie poczułam się z sobą źle, przestałam się sobie podobać. Jak tylko patrzyłam w lustro psuł mi się nastrój.
Kryzysowy moment nastąpił w ubiegłym roku. Wreszcie do mnie dotarło, że jak sama z tym czegoś nie zrobię to samo się nie poprawi. Początkowo zależało mi na zrzuceniu sadełka z brzuszka dlatego też przez internet zamówiłam sobie plastikowe hula hop. Gdy przyjechała do mnie przesyłka okazało się być za lekkie, za małe w obwodzie i takie badziewne. 
Zmieniłam trochę nawyki żywieniowe, ograniczyłam spożycie cukru, zaczęłam ćwiczyć. Zmobilizowałam się do tego stopnia, że początkowo ćwiczyłam codziennie przy treningu, który wyszukałam sobie na Youtube.
Po jakichś dwóch tygodniach zauważyłam różnicę w wyglądzie mojej skóry, w samopoczuciu. Przede wszystkim zauważyłam, że zmienia mi się myślenie. Mózg był lepiej dotleniony, inaczej zaczęłam funkcjonować.
Ćwiczyłam przez pół roku w domu, regularnie co drugi dzień. Jednak w pewnym momencie zauważyłam, że potrzebuję czegoś mocniejszego bo to mi nie wystarcza. Poszłam na fitness i siłownię. Jednak po jakimś czasie schudłam kilka kilogramów i jak na mnie było to za dużo.
Postanowiłam poprzestać i troszkę przez zimę sobie odpuścić.

Przyznaję to był błąd. I pora wziąć się w garść i wracać do aktywności fizycznej. Chcę mieć to samo ciało co miałam w lato więc od jutra biorę się za ćwiczenia. Przez ten cały czas chodziło za mną hula hop więc postanowiłam poszukać lepszego niż to co kupiłam w ubiegłym roku.
Mój wybór padł na Hula Hop o wadze 1,4 kg. To zdecydowanie jest lepsze, większe od tamtego i przede wszystkim dobrze wyważone.
Oprócz hula hop chcę jeszcze wrócić do treningów z Youtube, z których korzystałam w tamtym roku.
Chcę wrócić do formy, poprawić wygląd, mieć jasny umysł i czuć się dobrze sama ze sobą tak jak w tamtym roku.

Dajcie znać czy Wy ćwiczycie cały rok czy tak jak ja zaczynacie wiosną dbać o ciało i poprawę kondycji fizycznej?

*Zdjęcie do wpisu pochodzi ze strony www.decathlon.pl

2 komentarze:

  1. zakupiłam hula hop i mam nadzieję, że z córką poćwiczymy trochę dłużej niż tydzień

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli będziecie we dwie to z pewnością wspólnie będziecie się mobilizować :) Trzymam kciuki :)

      Usuń

Copyright © 2016 Kobiecy blog by Mariola Wilk , Blogger