Elfa Pharm Rewitalizujący balsam odżywczy do rąk i paznokci z serii Vis Plantis.




 Od kremów do rąk jestem wręcz uzależniona.
Moje dłonie cały czas są przesuszone. Sama robię im na złość myjąc naczynia bez gumowych rękawic. 
Na polu też nie często je zakładam. Wszystko to sprawia, że skóra dłoni potrzebuje pomocy, solidnego nawilżenia i regeneracji.
Z tego względu zawsze mam pod ręką dobry krem, który nie tylko nawilży, zregeneruje ale i ukoi przesuszoną i podrażnioną skórę.

Z 5 urodzin marki Elfa Pharm przywiozłam mnóstwo kosmetyków. 
Wśród nich znalazł się Rewitalizujący balsam odżywczy do rąk i paznokci z serii Vis Plantis.
Duża bo 300 ml biała butelka z pompką od razu przypadła mi do gustu.
Bardzo wygodne rozwiązanie no i przede wszystkim dzięki pompce kosmetyk jest czysty i nie ulepiony.
Znacie te ulepione kremem zakrętki od tubek? Fuj, nie lubię tego!
Tutaj czystość, prostota, a zarazem elegancja butelki mnie urzekły.

Kolejnym atutem tego produktu jest bardzo miły zapach. Nie znałam go do tej pory, nie czułam w żadnym innym produkcie, który znam. Zapach jest niepowtarzalny, miły dla nosa. Być może jest to zapach kwiatów... Nie wiem, trudno mi go do czegokolwiek przyrównać. Jest miły i przyjemny, delikatny i nie jest mocno naperfumowany.

Krem w swym składzie posiada mocznik, który ma działanie nawilżające, regenerujący pantenol, oliwę z oliwek, witaminy A+E, masło Shea.
Mamy tutaj także ekstrakt ze śluzu ślimaka, który intensywnie regeneruje i chroni młodość skóry.
Dodatkowo odżywczy ekstrakt z egzotycznych superowoców goji.
Całość ta tworzy świetny krem, który naprawdę działa.



Krem ma bardzo przyjemną konsystencję. Taką delikatną jak jedwab. Dość szybko się wchłania jednak pozostawia na dłoniach warstewkę, która sprawia, że dłonie są miękkie, wygładzone i satynowe w dotyku.
Jeśli chodzi o paznokcie niestety nie zaobserwowałam w ich przypadku korzystnego wpływu kremu.
Tak jak to czasem u nich bywa rozdwaja im się płytka.

Ogólnie szczerze polecam ten krem. Stał się on moim nieodłącznym przyjacielem, sprzymierzeńcem moich sfatygowanych dłoni.
Uwielbiam nakładać go wieczorem po kąpieli gdy już w domu jest cisza, a dzieci śpią... 


4 komentarze:

  1. Skoro polecasz to wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem pewna ze u mnie też by się dobrze sprawdził. Lubię mocznik.

    OdpowiedzUsuń
  3. I ja marzę o takim sprzymierzeńcu :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Kobiecy blog by Mariola Wilk , Blogger