Parownica stojąca Philips ComfortTouch Plus - opinia

 


Oprócz kosmetyków na moim blogu od czasu do czasu pojawiają się produkty, które przydają się w domu nie tylko kobietom. Są to rzeczy, które zrobiły na mnie wrażenie do tego stopnia, że postanowiłam  podzielić się z Wami opinią na ich temat. Parownica do ubrań "chodziła" za mną od momentu kiedy pierwszy raz zobaczyłam ją w reklamie. Nadszedł moment kiedy mogę napisać tu moje wrażenia z użytkowania tego sprzętu.

Jestem zabieganą kobietą, mamą dwójki dzieci i nienawidzę prasować! Myślę, że do wielu z Was będzie pasowało to zdanie, które o sobie napisałam. Życie...
Znam doskonale ten ból gdy wchodząc do pokoju czy garderoby widzę stertę upranych ciuchów, która błaga o to by ją wreszcie uprasować i schować do szafki. Często udaję, że tego nie widzę. Szczególnie ciuchów gdzie są różnego rodzaju falbanki, pliski, zakładki czy inne ceregiele, które podczas zakupów bardzo mi się podobały. Masz to samo?
Kiedyś kupiłam na wyprzedaży czarny żakiet, który dosłownie był za grosze! Ale był tak niemiłosiernie zmięty, że moje żelazko zaczęło mnie gryźć gdy z żakieciną w ręku zbliżałam się do niego by wreszcie rozprasować sfatygowany ciuch... I co? I zlitowałam się nad żakietem, żelazkiem i samą sobą i wcisnęłam ciuch na dno szafy. Masz podobnie?

Na szczęście dla "miłośników" prasowania takich jak ja, dla niemiłosiernie zmiętych ciuchów z falbankami, o przeróżnych materiałach i fakturach oraz dla wielu innych rzeczy, o których napiszę niżej został wypuszczony na rynek świetny produkt jakim jest Parownica stojąca Philips ComfortTouch Plus.



Parownic Philips jest kilka rodzajów. Ja posiadam parownicę stojącą z deską do prasowania. Wśród parownic stojących można również wybierać w kolorach. Moja ma piękny fioletowy kolor. Robi wrażenie na odwiedzających.
Parownica stojąca składa się z podstawy, na której umocowany jest stojak z deską do prasowania, miejsce na wieszak oraz miejsce na rękojeść. W podstawie urządzenia mamy regulator intensywności parowania, pojemnik na wodę. Z tego też miejsca wychodzi gruby, zabezpieczony materiałem wąż, który połączona jest z rękojeścią. Przez wąż leci gorąca para. W zestawie otrzymujemy również rękawicę, którą należy używać podczas parowania ubrań gdy naciągamy tkaninę. Rękawica chroni nas przed poparzeniem parą.


Tak jak pisałam już wyżej prasowanie żelazkiem to moja zmora. Szczególnie jak mam prasować jakieś udziwnione ubrania bądź firanki czy zasłony. Nie lubię prasować, ale bardziej nie nawidzę pomiętych rzeczy. Więc raz na jakiś czas zamykam się w pokoju i przez kilka godzin prasuję wszystko co jest możliwe. Przy dwójce dzieci, mężu, który cały czas pracuje na powietrzu jest tego naprawdę dużo.
Parownica jest bardzo przydanym urządzeniem w takim domu jak nasz gdzie są dzieci i pełno maskotek, ale nie tylko. Jeśli np jesteś singlem i prowadzisz dość intensywne życie zawodowe typu ciągłe wyjazdy, spotkania wtedy musisz wyglądać perfekcyjnie. W pomiętych ciuchach nie zrobisz wrażenia. Myślę, że przyda Ci się parownica ręczna nawet po to by na wyjazd nie zabierać do walizki żelazka.
Szczerze mówiąc parownicę poleciłabym każdemu! Nie zastąpi żelazka, ale pamiętajmy też, że żelazko nie zastąpi parownicy!





Parownica jest niezastąpiona przy wyprostowaniu wielu tkanin jednak zwykłego żelazka ona nie zastąpi. Zwykłe bawełniane podkoszulki czy pościel zdecydowanie wolę wyprostować żelazkiem. Są wtedy dodatkowo "spłaszczone" i zajmują mniej miejsca w szafce.

Parownica natomiast okazała się bardzo wygodnym urządzeniem podczas wygładzania lekkich tkanin, z których zrobione są damskie bluzki. Szczególnie gdy są falbanki, plisy, zakładki, inne udziwnienia. Parownica wtedy nie "spłaszcza" materiału, a nadaje mu niesamowitej lekkości. Falbanki wyglądają jak powinny wyglądać, nie są przyprasowane a lekkie i zwiewne!
Parownica idealnie sprawdziła mi się w rozprostowaniu żakietów. Nie tylko tego czarnego z wyprzedaży, o którym pisałam wyżej, ale i tych, które wisiały w szafie i trochę się pomięły.
Warto podkreślić, że parownica idealnie sprawdza się do rozprostowania ciemnych tkanin gdyż nie robi na nich błyszczących smug.
Gorąca para rozprostuje również grubsze tkaniny te gładkie i te posiadające przeróżne faktury, których boimy się prasować żelazkiem.
To urządzenie jest idealne do rozprostowania firanek, zasłon, które są moją zmorą. Obecnie po praniu nie susze ich na balkonie bym następnie mogła je wyprasować. Wieszam wilgne na karniszu i po krótkim czasie wykorzystuję parownice w celu ich wyprostowania.
Parownicą odświeżyłam również tapicerki foteli, kanapy czy materace w pokojach dzieci. Fajnie sprawdziła się w odświeżeniu tapicerek wózka i fotelików do auta.
Rozprawiłam się również dzięki niej z bakteriami na maskotkach mojej córki.
Prania to nie zastąpi ale odświeży i odkazi dzięki gorącemu podmuchowi pary.


Może jeszcze podsumowując zrobię zestawienie jakie według mnie parownica stojąca ma wady i zalety:

Zalety:
-Parownica jest bezpieczna dla wszystkich rodzajów tkanin, nie niszczy ich, nie nabłyszcza i nie przypala
-Model który mam nie wymaga deski do prasowania
-Gorąca para usuwa nieprzyjemne zapachy z tkanin np zapach papierosów czy jedzenia
-Odświeża tkaniny i nadaje im ulubiony zapach dzięki możliwości dodania olejku eterycznego
-Zabija 99% bakterii. Warto powalczyć z bakteriami w tapicerkach, pluszakach, poduszkach, kocach
-Niezastąpiona do wszelkich udziwnień na ubraniach typu falbanki, plisy itd.
-Urządzenie idealne do szybkiego rozprostowania przygniecionych ubrań

Wady: 
Według mnie, a dla Was może być ok:
-Krótki kabel (ok 180cm)
-Krótki wąż dopływowy pary łączący podstawę z rękojeścią




Czy Parownica stojąca Philips ClearTouch jest bezpieczna w użytkowaniu?
Oczywiście, że tak jeśli zachowamy odpowiednie środki ostrożności.

-Pamiętajmy bo używać załączonej rękawicy, która ochroni dłoń przed poparzeniem gorącą parą. 
-Nie wolno kierować strumienia pary na skórę ani na twarz.
-Nie wolno niezabezpieczonej rękawicą dłoni podkładać pod ubranie, które w danym momencie odświeżamy.
-Rękojeść parownicy zawsze musi być skierowana ku górze by nie skraplała się gorąca para na ubranie
-Nie parujemy tkanin "na leżąco"
-Nie stawiajcie włączonej parownicy pod żyrandolem gdyż po paru minutach może na Waszą głowę kapać "żyrandolowy deszcz" ;)
-Podczas parowania warto otworzyć okno zwłaszcza gdy parujecie większą ilość ubrań






Podsumowując. Parownica okazała się dla mnie zbawieniem! Ułatwia mi pracę w domu, przede wszystkim oszczędza czas, który mogę przeznaczyć na przyjemniejsze rzeczy niż walka z żelazkiem w ręku. Pozwala mi zachować w domu większą czystość i świeżość. W mieszkaniu jest mniej kurzu dzięki "prasowaniu" parą, a nie żelazkiem. Też tak macie, że podczas prasowania z ciuchów wylatuje pełno kurzu? W przypadku parownicy tego nie doświadczymy!


Urządzenie bardzo przydatne i łatwe w obsłudze. 
Polubiliśmy się!


2 komentarze:

  1. taka parownica to moje marzenie, mam wiele cienkich i delikatnych bluzek, któe nie wymagają żelazka a odświeżenia wygnieceń.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Kobiecy blog by Mariola Wilk , Blogger