Cudowny Olejek do demakijażu twarzy od RESIBO - Mój numer 1!


Do tej pory poznałam różne sposoby na demakijaż. Używałam mleczek, płynów micelarnych, żeli, mydła, dwufazówek. Nie używałam jednak do demakijażu twarzy produktów olejowych.

Na temat olejku do demakijażu twarzy miałam takie pojęcie, że po wsmarowaniu go w twarz będę musiała go zmywać nie tylko bardzo ciepłą wodą ale również dodatkowo żelami czy mydłem przy okazji trąc skórę na twarzy.

Z marką RESIBO spotkała się pierwszy raz. Jeden z produktów tej polskiej marki tworzącej kosmetyki naturalne i w 100% wegańskie przywiozłam ze spotkania blogerek, które odbyło się 8 marca w Krakowie.
W moje ręce trafił olejek do demakijażu w pięknym, nietuzinkowym opakowaniu z grubej tektury, które nadaje się do ponownego wykorzystania np na pędzle, płatki, patyczki kosmetyczne czy inne kobiece skarby.
Gdy otwarłam pudełko w środku oprócz olejku znalazłam białą ściereczkę z mikrofibry, która ułatwia demakijaż.



Sam olejek znajduje się w plastikowej butelce z pompką. Według mnie świetne rozwiązanie dla tego produktu. Olejek jest tłusty dlatego przy użyciu brudziłby butelkę, w tym przypadku dzięki pompce jest wszystko czyste no i dozujemy tyle produktu ile nam potrzeba.
Tak jak pisałam produkt podczas użycia jest czysty, etykieta mimo używania nie brudzi się i wszystko co jest na niej napisane jest czytelne i odporne na działanie olejku.

Olejek od RESIBO ma żółty kolor i konsystencję oleju ;) Posiada piękny cytrusowy zapach, który z pewnością umila demakijaż. Cytrusowy zapach dość szybko się ulatnia i wyczuwalna staje się nutka oleju lnianego.

Demakijaż:

Rozpoczynam demakijaż od zwilżenia twarzy ciepłą wodą, następnie nakładam na dłonie olejek i delikatnie wmasowuje go w twarz, szyje i powieki. Następnie moczę w ciepłej wodzie załączoną do opakowania ściereczkę i dotykam nią twarz lub bardzo lekko ściągam nią olejek ze skóry.

Wprost nie do uwierzenia jak idealnie i błyskawicznie ten olejek zbiera zanieczyszczenia i pozostałości makijażu z mojej skóry. Nie muszę jej trzeć tak jak przy mleczkach czy płynach micelarnych, a jedynie dotykać i delikatnie zbierać to co pozostało na mojej skórze.
Nie uwierzyłabym jakbym sama nie wypróbowała tego olejku, że demakijaż może być tak łatwy i przyjemny! A do tego stan skóry jaki pozostawia ten olejek sprawia, ze pokochałam go z całych sił.
Skóra jest idealnie oczyszczona, nawilżona, nie czuć ściągnięcia i napięcia. Uwierzcie mi, że nie muszę nakładać kremu do twarzy co zawsze było koniecznością bo bałam się, że mój naskórek zacznie pękać.
Ten olejek usuwa ze skóry makijaż i przy okazji ją pielęgnuje. Nie powoduje szczypania oczu ani łzawienia.


Jestem szczęśliwa, że po tylu latach znalazłam produkt, który jest idealny do demakijażu mojej skóry. 
On ją po prostu pieści, a ona odwdzięcza się za to pięknym wyglądem.

Ściereczka:

Może jeszcze dodam kilka słów o ściereczce. 
Ściereczka jest zrobiona z mikrofibry i ma śnieżno biały kolor. Podczas zmywania makijażu na ściereczce pozostaje olejek, brud i resztki kosmetyków. Płukałam ją sama ciepłą wodą i zanieczyszczenia z niej prawie się sprały, ale po wyschnięciu już nie była taka czysta. Teraz po demakijażu piorę ją ręcznie w zwykłym mydle w płynie i porządnie płukam. Pozostawiam do wyschnięcia w łazience.
Ściereczka jest idealnie czysta i taka biała jak za pierwszym razem.


Olejek do demakijażu RESIBO jest produktem, po który z pewnością sięgnę kolejny raz.
Kosztuje 49 zł, jednak taki stan i wygląd mojej skóry jaki uzyskałam po stosowaniu tego produktu wart jest każdej ceny.

Olejek możecie nabyć TUTAJ



7 komentarzy:

  1. No, jeśli tak dobrze się sprawdził, to jest po prostu bezcenny!

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi nie podszedł... wolę jednak Bielendę :(

    OdpowiedzUsuń
  3. mam krem pod oczy z tej firmy;)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja o nim tylko czytam i na pewno sie skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawie sie prezentuje :o)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Kobiecy blog by Mariola Wilk , Blogger