Peeling Passiflora od The Secret Soap Store



Czas strasznie szybko ucieka... Od maja minęło już 3 miesiące, a to właśnie wiosną byłyśmy wraz z naszą grupą blogujących podkrakowskich mam odwiedzić stacjonarny sklep The Secret Soap Store mieszczący się w nowym pasażu przy Galerii Krakowskiej.
Cudowny sklep, pachnące wspomnienia. Miło było nacieszyć oczy tymi wspaniałościami. Powiem Wam jeszcze, że ten sklep jest magicznym miejscem. Gdy macie w życiu stresujący czas warto się tutaj wybrać, posiedzieć, powdychać zapachów, popatrzeć na te wspaniałe produkty... Na mnie to działa...


Na tym spotkaniu miałyśmy przyjemność poznać produkty TSSS. Wśród nich znalazł się przyjemniaczek sprzedawany na gałki, tak jak lody. Podobno przechodzący obok witryny sklepowej ludzie często pytają w sklepie o lody na gałki ponieważ mylą je z tymi smakowicie wyglądającymi peelingami.
Ja wybrałam peeling passiflora. Przy zakupie pakowany jest na gałki do pudełeczek.
Podczas używania pachnie naturalnie, smakowicie i nie spotykanie. Czuć nutkę kwiatowo-owocową z przewagą tej ostatniej.
Podczas użycia jest bardzo delikatny, mimo tego działa wspaniale. Skóra jest odnowiona, wygładzona, nawilżona. Czuję, że pozbyłam się martwego naskórka. Peeling pozostawia skórę w takim stanie, że nie potrzebuję użycia smarowideł. Można by powiedzieć produkt idealny!
Bardzo spodobała mi się forma w jakiej możemy go nabyć, zapach i działanie. Jest to produkt, po który mam ochotę sięgnąć kolejny raz i wypróbować kolejne warianty zapachowe. Kusi mnie ten ciemny, który przedstawia zdjęcie powyżej... Borowinowy...






9 komentarzy:

  1. Passiflora <3 , a ten borowinowy też musi być dobry :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przypomina mi włoskie dipy :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja miałam zielony i tez był fajny : )

    OdpowiedzUsuń
  4. świetnie wygląda :D nigdy nic nie miałam z TSSS

    OdpowiedzUsuń
  5. świetna forma sprzedaży, sam produkt wygląda bardzo ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Kobiecy blog by Mariola Wilk , Blogger