Glinka Niebieska Kambryjska

Jestem ciekawa czy stosujecie w pielęgnacji swojego ciała glinki? Ja jakoś nie byłam zwolenniczką glinek. 

Czy coś się u mnie w tej kwestii zmieniło po poznaniu Glinki Kambryjskiej? Jeśli jesteście ciekawi to zapraszam do wpisu.

Skarby Syberii piszą o tej glince:
Maseczki wykonane na bazie glinki kambryjskiej oczyszczają skórę i regulują metabolizm jej komórek. Glinka sprzyja regeneracji naskórka i działa zwężająco na pory skórne. Ze względu na efekt tonizujący przyczynia się do poprawy cery oraz pomaga redukować zmarszczki. Stosowana jako ciepły okład pozwala na redukcję cellulitu. Stopniowo zmniejsza ilość podskórnej tkanki tłuszczowej. Nadaje skórze jędrność i elastyczność. Regularne jej stosowanie zapewnia długotrwałe zachowanie efektu.

Cena: 9,90 zł

Glinkę otrzymałam na spotkaniu blogerek. Byłam zadowolona że mogę zastosować ją na ciało gdyż ciepłe okłady ponoć działają redukująco na cellulit. Pomyślałam - świetnie nałożę ją na uda i zobaczymy jaki będzie efekt. O nałożeniu glinki na twarz nawet nie pomyślałam.
Jak wyszło w praktyce? Otóż glinka wylądowała u mnie na udach, brzuchu no i na twarzy!

Zaczynając od początku. Glinka znajduje się w dwóch woreczkach. W jednym woreczku mieści się jej całkiem sporo. Mnie wystarczyło pół woreczka glinki aby zrobić okład na uda, brzuch i maseczkę na twarz.
Glinkę należy rozrobić w szklanej miseczce. Ja do pomocy użyłam pędzelka, którym farbuje włosy. Pomógł mi on dokładnie rozrobić glinkę do konsystencji gładkiej papki. Następnie ciepłą papkę nałożyłam na uda, brzuch i okręciłam się folią spożywczą. W miseczce pozostało jeszcze sporo glinki. Odważyłam się i nałożyłam ją na twarz. Na ciele glinka siedziała u mnie około 30 min. Na twarzy 10 minut.
Efekt? Idealnie rozjaśnione i wygładzone ciało. Skóra na twarzy zyskuje młodzieńczego blasku, jest delikatna w dotyku, rozjaśniona, gładka, odmłodzona.
Skóra na udach i brzuchu również jest rozjaśniona i wygładzona. Moje krostki na udach widocznie się zmniejszyły i wysuszyły. Co do cellulitu być może przy dłuższym i regularnym stosowaniu widać efekty. Ja jestem zaskoczona tym co zaobserwowałam na mojej skórze po pierwszym zabiegu. Żaden kosmetyk nie dał mi takiego efektu jak jeden zabieg wykonany przy pomocy tej glinki.
Takie pudełko wystarczyło mi na wykonanie 4 masek na ciało (uda,brzuch) oraz 6 masek na twarz.
Efekty widoczne od razu po zmyciu maski, zdrowa i pełna blasku skóra, naturalny skład.. Cóż można chcieć więcej? A cena tylko 9 zł. Z czystym sumieniem mogę polecić ten produkt i gwarantuję, że przekona on do siebie każdą osobę która go zastosuje.


Produkt ten możecie kupić w sklepie SKARBY SYBERII Znajdziecie tam wiele innych glinek w atrakcyjnej cenie 9 zł.

17 komentarzy:

  1. Stosuję glinkę marokańską, ale bardzo nieregularnie więc trudno mi napisać coś o jej wadach czy też zaletach. Nie mogę się zmobilizować do systematyczności.

    OdpowiedzUsuń
  2. i jak tu nie kochać glinek? :)

    OdpowiedzUsuń
  3. noo dosyć wydaja ta glinka; )

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ciekawy produkt, muszę spróbować tej glinki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Z Fito-kosmetik mam białą glinkę, ale jeszcze jej nie wypróbowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. świete są glinki,ale zawiodłam się tylko na jednej od "Magiczne indie".Poza tym super to opisałaś,i też muszę przetestować swoją z tej firmy. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. W ogóle nie znam kosmetyków rosyjskich, a wszyscy o nich piszą w superlatywach. Żadnego z nich nie miałam :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Niebieskiej jeszcze nie miałam, muszę poszukać.

    OdpowiedzUsuń
  9. nie cierpie takich papek. brrrr

    OdpowiedzUsuń
  10. Odpowiedzi
    1. ja dopiero zamierzam się z nimi poznać

      Usuń
  11. Posiadam zieloną glinkę i jestem nią oczarowana ♥

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie miałam nigdy niebieskiej glinki :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam glinki!!! Cieszy mnie, że coraz więcej takich produktów.

    OdpowiedzUsuń
  14. Naprawdę warto się przekonać do glinek. Korzyści, wynikające z ich stosowania są ogromne.
    li_lia
    http://lilia.celes.ayz.pl/blog/

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajna sprawa, muszę i ja w końcu wypróbować :)
    Pozdrawiam A.

    OdpowiedzUsuń
  16. Z chęcią przetestuję :D Uwielbiam glinki, a już od dawna czaję się na te ze Skarby Syberii ;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Kobiecy blog by Mariola Wilk , Blogger