NIVEA Care 7 w 1, mój powrót do pielęgnacyjnych wspomnień 💙


Dzień dobry!

Są takie kosmetyki, do których wracamy po latach i już sam ich zapach potrafi przywołać piękne wspomnienia. Ostatnio właśnie w taki sposób wróciłam do produktów NIVEA. I muszę przyznać, że było to dla mnie bardzo miłe spotkanie z czymś dobrze znanym, ale tym razem w trochę innej odsłonie.

Wybrałam NIVEA Care 7 w 1, ultralekki krem do twarzy odżywczy.
I chyba pierwsze, co mnie w nim zauroczyło, to właśnie zapach. 💙 
Jest kremowy, charakterystyczny i od razu skojarzył mi się z młodością oraz miłymi chwilami. Są zapachy, które po prostu znamy, ale są też takie, które potrafią przenieść nas na chwilę w przeszłość. Ten zdecydowanie należy do tej drugiej kategorii.
Ale oczywiście piękny zapach to dopiero początek, bo najważniejsze jest dla mnie to, jak krem sprawdza się podczas codziennej pielęgnacji.
I tutaj naprawdę bardzo pozytywnie mnie zaskoczył.


NIVEA Care 7 w 1 zapewnia natychmiastowe i długotrwałe nawilżenie, nawet do 48 godzin. Krem świetnie rozprowadza się na twarzy, ma ultralekką formułę i bardzo szybko się wchłania.
Co dla mnie szczególnie ważne, nie pozostawia uczucia lepkości ani ciężkiej warstwy na skórze. A właśnie tego najbardziej obawiam się przy kremach stosowanych latem.
Przetestowałam go również pod makijażem i tutaj dostał ode mnie naprawdę duży plus. ❤️ 


Nawet podczas upałów krem nie rolował się, nie kleił i nie powodował uczucia ciężkości. Makijaż nakładał się na niego bardzo dobrze, a skóra pozostawała przyjemnie nawilżona.
To właśnie takie rzeczy doceniam najbardziej, bo kosmetyk może pięknie wyglądać na półce, ale dopiero codzienne stosowanie pokazuje, czy rzeczywiście się sprawdza.
Krem możemy stosować nie tylko na twarz. Świetnie nadaje się również do pielęgnacji szyi i dekoltu, a jeśli mamy ochotę, możemy wykorzystać go także do pielęgnacji ciała.


I jest jeszcze jedna rzecz, która bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła, czyli pojemność.
W opakowaniu znajduje się aż 100 ml produktu! To naprawdę sporo jak na krem do twarzy, szczególnie jeśli spojrzymy na jego wydajność i wszechstronność. Przy takiej pojemności można spokojnie stosować go również na szyję, dekolt czy inne partie ciała, bez poczucia, że kosmetyk skończy się po kilku użyciach.
A kiedy dodamy do tego jego cenę, która przy 100 ml produktu naprawdę pozytywnie zaskakuje, otrzymujemy kosmetyk, który jest nie tylko przyjemny w stosowaniu, ale również bardzo atrakcyjny pod względem ilości i ceny.
No i ten zapach... 💙


Na początku jest wyraźnie wyczuwalny, ale z czasem delikatnie traci na intensywności i pozostaje na skórze jako subtelny, przyjemny aromat. Nawet w upalne dni nie jest dla mnie przytłaczający. Wręcz przeciwnie, po chwili staje się lekki i bardzo przyjemny.

Lubię takie kosmetyczne powroty. Czasami wystarczy jeden zapach, żeby przypomnieć sobie dawne chwile, a jednocześnie odkryć produkt na nowo.

NIVEA Care 7 w 1 okazał się dla mnie właśnie takim połączeniem wspomnień i współczesnej, wygodnej pielęgnacji. Lekka konsystencja, szybkie wchłanianie, brak lepkości, długotrwałe nawilżenie i bardzo dobre zachowanie pod makijażem sprawiają, że szczególnie latem naprawdę chętnie po niego sięgam. ☀️💙
A 100 ml produktu i jego korzystna cena są tutaj dodatkowym, bardzo miłym zaskoczeniem.

#moisturematch #niveaCARE #baseroutine #NIVEA #lighttexture #współpracareklamowa


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Kobiecy blog by Mariola Wilk , Blogger