BIELENDA Balsam do ust soczysta malina - opinia

Dopiero od wczoraj u nas zimowo i śniegowo ale ja i tak już od dawna tęsknię za wiosną i latem. Dlatego też będzie dziś malinowo.

Moje uzależnienie od wszelkich mazideł do ust nie zna granic. Moja kosmetyczka wzbogaciła się w kolejny produkt do pielęgnacji tym razem jest to balsam do ust SOCZYSTA MALINA od BIELENDA.

Posiadam wersję w tubeczce. Higieniczną i lubianą przeze mnie i nie tylko. Bardzo wygodną w stosowaniu gdy jesteśmy poza domem. Wersja w tubce dostępna jest za około 8 zł. W Drogerii Rossman możecie kupić ten produkt na promocji już za około 6 zł.
Balsam ma fajną konsystencję. Nie za twardą, nie lejącą. Myślę, że taką w sam raz, którą za pomocą tubki i bez lusterka bez obaw możemy nałożyć na usta. Bo uwaga balsam Soczysta Malina  ma lekki odcień różu, który bardzo delikatnie widać na ustach. Widać również delikatny błysk. Jednak ani kolor ani też błysk nie utrzymuje się długo. Balsamik mimo że bardzo sympatyczny nie powalił mnie trwałością, ani też działaniem.
Po kilku minutach czuję jakby usta były nawet lekko spierzchnięta, a bardzo o nie dbam i nie ma mowy abym miała takie zaniedbane usta. Coś w tym balsamiku jest takiego, że lekko wysusza moje usta a nie nawilża i odżywia. Dodam jeszcze, że balsam ładnie pachnie maliną, słodko smakuje i jest bardzo trwały.




12 komentarzy:

Copyright © 2016 Kobiecy blog by Mariola Wilk , Blogger