Sansin - Organiczny żel do prania tkanin



Uwielbiam robić pranie... To dla mnie pewnego rodzaju rytuał, który wykonuję kilka razy w tygodniu....
Uwielbiam gdy ubrania moje i mojej rodziny są czyste i świeże. Kocham to uczucie gdy nasze ciuchy mogę wieszać na świeżym powietrzu, a następnie ściągać je i rozkoszować się ich wspaniałym zapachem. Przyznam szczerze, że duże emocje wzbudza we mnie zapach wiatru w tkaninach gdy nie czuję w nich zbędnej chemii, sztuczności i nieprzyjemności. Jedynie wiatr i jego świeżość. To rozkoszne uczucie... 
By poczuć je używam płynów do prania bez zapachu. 
Lubię również bardzo delikatne zapachy jakie zostawiają po sobie środki do prania.

Ostatnio miałam przyjemność stosować organiczny, węgierski żel do prania Sansin Organic. 

Co w tym żelu jest takiego ciekawego, że postanowiłam o nim napisać?
Żel do prania Sansin zwraca na siebie uwagę już swoim niepowtarzalnym designem. Zarówno kolor butelki jak i jej kształt jest wyjątkowy i nigdzie wcześniej nie spotkany przeze mnie w tego typu środkach.
Dodatkowym atutem jest to, że butelki tych produktów pochodzą z przetworzonego plastiku i nadają się ponownie do recyklingu więc mamy tutaj ukłon w stronę ekologii.


Sam produkt jest bezbarwny i konsystencją przypomina żel do prania. Jego zapach jest delikatny i nie podrażnia mojego nadwrażliwego nosa. Zapach jest delikatny nawet w tkaninach po wyschnięciu gdzie często się zdarzało, że inne środki były na sucho bardziej odczuwalne niż na mokrej tkaninie.
Zapach tego żelu jest naturalnym zapachem, jest to zapach zbliżony do perfumowanych jednak delikatny i przyjazny dla nosa.
Żel nadaje się do prania ubrań we wszystkich kolorach, a zawarte w nim składniki chronią tkaninę przed blaknięciem. Żel Sansin w swoim składzie posiada również enzymy, które są skuteczne podczas prania zarówno w niskich jak i wysokich temperaturach. W składzie znajdziemy naturalne substancje, surowce organiczne, naturalne substancje zapachowe, środki powierzchniowo czynne.

Na pochwałę zasługuje skład tego produktu, w którym brakuje typowej chemii takiej jak SLS, SLES, olejów mineralnych, substancji pochodzenia zwierzęcego.
Żel Sansin posiada ekocertyfikaty.

Bęben mojej pralki jest na 8 kg wkładu. Na jedno pranie wlewam około jedną zakrętkę żelu. Ubrania po praniu są miękkie, delikatnie pachnące, nie potrzebują dodatkowego płukania w środku zmiękczającym. Są mniej pomięte, a te które trzeba prasować prasują się o wiele lepiej niż po innych środkach do prania.
Ubrania są doprane, czyste, zachowują swoje formy i kolory. Nie zauważyłam zmechaceń i uszkodzeń na tkaninie.

Jestem bardzo zadowolona z tego środka do prania. Wiem, że nasze ciuchy są bezpieczne i czyste od zbędnej i szkodliwej chemii.
Warto sobie zdać sprawę z tego, że skóra jest naszym największym narządem wydalniczym oraz wchłanialnym... To co chemiczne zostaje na tkaninie i niestety zostaje wprowadzone do naszej skóry i do obiegu... 
Wybierajmy zatem świadomie i kierujmy się zdrowym rozsądkiem. Obecny rynek odsłania przed nami wiele możliwości dostępu do środków, które służą naszemu zdrowiu.
Dbajmy o siebie, wybierajmy świadomie...

2 komentarze:

Copyright © 2016 Kobiecy blog by Mariola Wilk , Blogger